Dojrzałe czerwone pomidory gotowe do użycia w kuchni

Pomidory: rodzaje, wybór, przechowywanie i obieranie

Pomidory to jedno z tych warzyw, które kupuje się właściwie przez cały rok, choć naprawdę dobre pomidory mają swój sezon i różnią się między sobą znacznie bardziej, niż mogłoby się wydawać. Wybór odmiany, sposób przechowywania i to, czy obierzesz je ze skórki, wpływają na smak dania równie mocno co przepis.

Ten przewodnik obejmuje wszystko, co warto wiedzieć o pomidorach: jakie są ich rodzaje, jak rosną i dojrzewają, jak wybrać dojrzałe owoce, jak je przechowywać, obierać i wykorzystywać w kuchni.

Kaloryczność18 kcal / 100 g
SezonLipiec–wrzesień na pomidory gruntowe
Warzywo czy owocBotanicznie owoc, w kuchni warzywo
PrzechowywanieTemperatura pokojowa, nigdy lodówka
Dojrzewanie w domu2–5 dni w papierowej torbie z jabłkiem
Najlepsze do sosuOdmiany podłużne, mięsiste, o niskiej zawartości wody

Rodzaje pomidorów i ich zastosowanie

Sklepy i targi oferują dziś dziesiątki odmian – każda sprawdza się w nieco innej roli.

  • Malinowe – duże, mięsiste, słodkie i mało kwaśne. Najlepsze na surowo: do kanapek, sałatek i caprese.
  • Koktajlowe (cherry) – małe, bardzo słodkie, świetne jako przekąska, dodatek do sałatek albo pieczone w całości.
  • Lima / rzymskie (roma) – podłużne, mało wodniste, o zwartym miąższu. Idealne do sosów, passaty i przecierów, bo dają gęstą konsystencję bez długiego odparowywania.
  • Suszone – skoncentrowany, intensywny smak. Dobrze sprawdzają się w pastach, na pizzy i w daniach śródziemnomorskich.
  • Z puszki lub słoika (krojone, passata) – praktyczna alternatywa poza sezonem, często smakowo lepsza niż świeże pomidory kupione zimą.
Żółte pomidorki koktajlowe prosto z ogródka
Odmiany koktajlowe bywają nie tylko czerwone – żółte są zwykle łagodniejsze i mniej kwaśne.

Skąd pochodzą pomidory

Choć pomidor wydaje się fundamentem kuchni włoskiej, w Europie jest przybyszem stosunkowo świeżej daty. Dziko rosnące formy pochodzą z zachodniego wybrzeża Ameryki Południowej – z terenów dzisiejszego Peru i Ekwadoru, gdzie do dziś można je spotkać w Andach. Były drobne, mniej więcej wielkości obecnych pomidorków koktajlowych, i nikt ich celowo nie uprawiał.

Skąd pochodzą pomidory – dojrzewające owoce na krzaku
Pomidor przeszedł drogę od dzikiej andyjskiej rośliny do jednego z najczęściej uprawianych warzyw świata.

Udomowienie dokonało się dalej na północ, w Mezoameryce. To stamtąd pochodzi nazwa – z azteckiego tomatl, które przez hiszpańskie tomate trafiło do większości języków europejskich. Polskie „pomidor” poszło inną drogą: przez włoskie pomodoro, czyli dosłownie „złote jabłko”, co sugeruje, że pierwsze owoce docierające do Włoch były żółte, nie czerwone.

Do Europy pomidory przywieźli Hiszpanie w XVI wieku, ale przez blisko dwieście lat traktowano je głównie jako roślinę ozdobną. Powód był botaniczny: należą do psiankowatych, tej samej rodziny co pokrzyk wilcza jagoda i lulek czarny, więc podejrzewano je o trujące właściwości. Dopiero w XVIII i XIX wieku weszły na dobre do kuchni – najpierw południowoeuropejskiej, gdzie klimat pozwalał je sensownie uprawiać.

To pochodzenie tłumaczy sporo z tego, jak pomidory zachowują się dzisiaj. Roślina wywodząca się z ciepłego, słonecznego klimatu źle znosi chłód – i właśnie dlatego lodówka odbiera owocom aromat, a pomidory z zimnych, pochmurnych sezonów wychodzą wodniste i mdłe.

Jak rosną pomidory

Pomidor jest w naszym klimacie rośliną jednoroczną, choć z pochodzenia to bylina z Ameryki Południowej – stąd jego wymagania. Botanicznie owoc pomidora jest jagodą, a to, że w kuchni traktuje się go jak warzywo, wynika wyłącznie ze sposobu, w jaki trafia na talerz. Kwiaty są drobne i żółte, samopylne, więc do zawiązania owoców nie potrzeba owadów – wystarczy podmuch wiatru albo lekkie potrząśnięcie łodygą.

Odmiany dzielą się na dwie grupy o zupełnie innym pokroju, i to właśnie ta różnica decyduje o tym, co znajdziesz w sklepie latem. Odmiany karłowe rosną do określonej wysokości, zawiązują owoce mniej więcej w tym samym czasie i oddają cały plon w krótkim oknie – to z nich powstaje większość przetworów. Odmiany wysokie, prowadzone na tyczkach, rosną i owocują aż do przymrozków, dając mniejsze partie przez całe lato.

Pomidory potrzebują ciepła i pełnego słońca – co najmniej sześciu godzin dziennie. Poniżej 10 °C wzrost praktycznie się zatrzymuje, a przy upałach powyżej 30 °C pyłek traci żywotność i kwiaty opadają, nie zawiązując owoców. To dlatego bardzo gorące lato wcale nie oznacza rekordowych zbiorów.

Droga od nasiona do pierwszych dojrzałych owoców zajmuje zwykle od trzech do czterech miesięcy:

  • Siew i rozsada – nasiona wysiewa się pod osłonami wczesną wiosną, bo młode rośliny nie zniosą przymrozków.
  • Wysadzenie na miejsce – do gruntu lub tunelu, gdy nocne temperatury utrzymują się powyżej 10 °C.
  • Kwitnienie – pierwsze grona pojawiają się po kilku tygodniach wzrostu.
  • Zawiązanie i wzrost owoców – owoc osiąga docelowy rozmiar, pozostając twardy i zielony.
  • Dojrzewanie – dopiero na tym etapie zmienia kolor, mięknie i gromadzi cukry.
Pomidorki koktajlowe dojrzewające na krzaku
Owoce w jednym gronie nie dojrzewają równocześnie – zielone i czerwone potrafią wisieć obok siebie tygodniami.

Najciekawsze dzieje się na samym końcu. Pomidory należą do owoców klimakterycznych, czyli takich, które dojrzewają dalej po zerwaniu, wytwarzając etylen. Dzięki temu zielonawy owoc z targu doczerwienieje na kuchennym blacie – ale przybędzie mu tylko koloru i miękkości, nie cukru. Słodycz powstaje wyłącznie na krzaku, dopóki owoc jest połączony z rośliną, i tego procesu nie da się nadrobić później.

Za czerwony kolor odpowiada likopen, który powstaje najlepiej w temperaturze mniej więcej 18–26 °C. W czasie upałów jego produkcja zwalnia, a pomidory potrafią zatrzymać się na pomarańczowym odcieniu z żółtawymi plamami przy szypułce, mimo że w środku są już miękkie.

Ta sama zasada tłumaczy różnicę między pomidorami sezonowymi a zimowymi. Owoce przeznaczone do długiego transportu zrywa się twarde i ledwie zaróżowione, a dojrzewają w drodze albo w komorach z etylenem. Wyglądają poprawnie, lecz zdążyły zgromadzić znacznie mniej cukrów i związków zapachowych niż te dojrzewające na krzaku w słońcu – i właśnie stąd bierze się ich wodnisty, papierowy smak.

W Polsce pomidory gruntowe mają swój moment od lipca do końca września, czasem do pierwszych przymrozków w październiku. Poza tym oknem trafiają na półki owoce szklarniowe, uprawiane przy sztucznym doświetleniu – jeśli w danym momencie i tak nie da się kupić dobrych świeżych pomidorów, warto sięgnąć po dobre pomidory z puszki.

Jak wybrać dojrzałe pomidory

Dobry pomidor powinien być ciężki jak na swój rozmiar, mieć jednolity kolor bez zielonych plam przy szypułce i lekko ustępować pod delikatnym naciskiem palca. Zapach też ma znaczenie – dojrzały owoc pachnie wyraźnie, ziemisto-słodko, zwłaszcza przy szypułce.

Unikaj sztuk z pomarszczoną albo pękniętą skórką oraz miękkimi, wodnistymi plamami – to oznaki, że owoc zaczyna się psuć.

Jak wybrać dojrzałe pomidory – owoce różnych odmian i kolorów
Jednolity kolor i jędrna skórka to pierwsze, na co warto spojrzeć przy wyborze pomidorów.

Zielone pomidory – czy można je jeść

Niedojrzałe, zielone pomidory zawierają tomatynę – związek z tej samej grupy co solanina w ziemniakach. W niewielkich ilościach jest nieszkodliwa, a organizm dobrze sobie z nią radzi; problemem byłoby dopiero zjedzenie kilogramów surowych zielonych owoców za jednym razem. Gorzkawy, ściągający posmak jest tu naturalnym hamulcem – trudno przesadzić, bo po prostu nie smakują.

Niedojrzałe zielone pomidory – czy można je jeść
Zielony kolor sam w sobie nie przesądza o niedojrzałości – niektóre odmiany pozostają zielone również wtedy, gdy są gotowe do zjedzenia.

Ważne jest przy tym rozróżnienie, o które łatwo się potknąć: część odmian pozostaje zielona także po pełnym dojrzeniu. Green Zebra czy zielone odmiany bawole nie są niedojrzałe, tylko takie z natury – poznasz je po tym, że lekko ustępują pod naciskiem i pachną jak dojrzały pomidor, a w smaku są słodkie, nie ściągające.

Prawdziwie niedojrzałe zielone pomidory mają w kuchni własne zastosowania. Klasykiem są plastry obtoczone w mące kukurydzianej i usmażone na patelni – twarde, kwaśne owoce trzymają wtedy kształt lepiej niż dojrzałe. Sprawdzają się też w marynatach, chutneyach i konfiturach, gdzie kwasowość i jędrność są zaletą, a długa obróbka rozkłada większość tomatyny.

Jeśli wolisz doprowadzić je do dojrzałości, wystarczy papierowa torba i temperatura pokojowa. Dorzucenie jabłka albo banana przyspiesza proces, bo oba wydzielają etylen – gaz uruchamiający dojrzewanie. Lodówka działa dokładnie odwrotnie: zatrzymuje dojrzewanie i tak już nie w pełni rozwinięty owoc zostaje twardy i bez smaku.

Pomidory ekologiczne i niepryskane

Na targu i w sklepie te dwa określenia bywają używane zamiennie, choć znaczą co innego. Ekologiczne to termin chroniony prawnie: taka uprawa musi mieć certyfikat, przechodzi kontrole i jest oznaczona unijnym logo z zielonym listkiem ułożonym z gwiazdek. Wyklucza syntetyczne pestycydy i nawozy mineralne, ale nie oznacza, że w uprawie nie stosuje się niczego – dopuszczone są środki pochodzenia naturalnego.

Niepryskane nie jest natomiast pojęciem regulowanym. To deklaracja sprzedawcy, której nikt nie weryfikuje, więc jej wartość zależy wyłącznie od zaufania do konkretnego straganu. Przy pomidorach z własnej działki brzmi wiarygodnie, przy anonimowej skrzynce w hipermarkecie – już mniej.

Warto też rozdzielić dwie rzeczy, które łatwo pomylić: metodę uprawy i smak. Pomidor ekologiczny nie jest automatycznie smaczniejszy – o smaku decyduje przede wszystkim odmiana, nasłonecznienie i to, czy owoc dojrzał na krzaku, czy w transporcie. Ekologiczny pomidor zerwany zielono i dowieziony z drugiego końca Europy wypadnie gorzej niż zwykły, sezonowy z pobliskiego gospodarstwa.

Niezależnie od oznaczenia pomidory zawsze warto umyć pod bieżącą wodą i przetrzeć skórkę – pozostałości środków ochrony roślin gromadzą się głównie na powierzchni. Obieranie ze skórki dla samego bezpieczeństwa nie jest konieczne, bo to właśnie w niej i tuż pod nią siedzi najwięcej likopenu i błonnika.

Przechowywanie pomidorów

Wbrew intuicji pomidory nie lubią lodówki – niska temperatura zatrzymuje procesy odpowiedzialne za smak i rozkłada strukturę miąższu, przez co owoc robi się mączysty i mniej aromatyczny.

  • Trzymaj je w temperaturze pokojowej, szypułką do góry, z dala od bezpośredniego słońca.
  • Niedojrzałe sztuki dojrzewają szybciej obok banana lub jabłka – te owoce wydzielają etylen.
  • Do lodówki warto przełożyć tylko te już bardzo dojrzałe, jeśli nie zjesz ich w ciągu dnia lub dwóch – i tak najlepiej wyjąć je na godzinę przed jedzeniem, żeby odzyskały smak.
  • Pokrojone resztki przechowuj w szczelnym pojemniku w lodówce maksymalnie 1–2 dni.

Obieranie ze skórki i usuwanie pestek

Do sosów i przecierów wielu przepisów wymaga obranych pomidorów. Najszybszy sposób to blanszowanie: natnij skórkę na krzyż, sparz owoc we wrzątku przez 20–30 sekund, a potem od razu przełóż do zimnej wody – skórka zejdzie sama, bez obierania nożem.

Pestki i wodnisty miąższ najłatwiej usunąć, przekrajając owoc na pół i wyciskając środek nad miską lub zlewem. To szczególnie ważne przy sałatkach i bruschettach, gdzie nadmiar wody rozwadnia smak.

Pomidory w kuchni

To jedno z najbardziej wszechstronnych warzyw – sprawdza się na surowo, gotowane, pieczone i smażone. Dobrze komponuje się z cebulą i czosnkiem, które są bazą większości sosów pomidorowych, a także z bazylią, oliwą i mozzarellą w klasycznym duecie caprese.

Z pomidorów robi się też domowe passaty i przeciery na zimę – wystarczy je sparzyć, obrać, rozgotować i przetrzeć przez sito, a następnie zapasteryzować w słoikach. Dobrze skomponowana miska warzyw, np. z dodatkiem ziemniaków, to prosty sposób na pełnowartościowy obiad.

Dojrzałe czerwone pomidory gotowe do użycia w kuchni
Mięsiste, w pełni dojrzałe pomidory sprawdzą się zarówno na surowo, jak i jako baza sosu.

Mrożenie i zamiana świeżych pomidorów na przetworzone

Nadmiar sezonowych owoców najłatwiej zachować na później, mrożąc je w całości – wystarczy je umyć, osuszyć i włożyć do woreczka. Po rozmrożeniu skórka sama odchodzi, a miąższ nadaje się do sosów i zup, choć traci teksturę potrzebną do jedzenia na surowo.

Jeśli w przepisie masz świeże owoce, a pod ręką tylko puszkę pomidorów krojonych, możesz je zwykle zamienić 1:1 – smak będzie nieco inny, bardziej skoncentrowany, ale w gotowanych sosach czy zupach różnica jest niewielka. Odwrotna zamiana bywa trudniejsza, bo świeże warzywa mają więcej wody, dlatego danie może wymagać dłuższego odparowywania.

Wartości odżywcze pomidorów

Pomidor składa się w ponad 90% z wody, więc kalorii ma naprawdę niewiele – około 18 kcal w 100 g. Można go jeść praktycznie bez ograniczeń, a mimo to nie jest pustym wypełniaczem: dostarcza potasu, witaminy C i likopenu, czyli barwnika odpowiedzialnego za czerwony kolor.

Kaloryczność18 kcal
Białko0,9 g
Węglowodany3,9 g
Błonnik1,2 g
Potas237 mg
Wapń10 mg
Magnez11 mg
Żelazo0,3 mg
Witamina C14 mg
Witamina K7,9 µg
Likopenok. 2,6 mg
Wartości odżywcze pomidorów – przekrojone czerwone pomidory
Wartości podane dla surowego pomidora w 100 g; konkretne liczby zależą od odmiany i stopnia dojrzałości.

Z likopenem jest ciekawa zależność – wbrew intuicji surowy pomidor wcale nie jest jego najlepszym źródłem. Obróbka termiczna rozbija ściany komórkowe i uwalnia barwnik, dzięki czemu organizm przyswaja go łatwiej. Dlatego przecier, koncentrat czy długo duszony sos mają go w przeliczeniu więcej niż świeży owoc.

Likopen jest przy tym rozpuszczalny w tłuszczach, więc oliwa w sosie albo mozzarella na talerzu nie są tylko dodatkiem smakowym – realnie zwiększają przyswajalność. To jeden z tych przypadków, w których tradycyjne połączenie kuchenne ma sens także od strony żywieniowej.

Najczęstsze pytania o pomidory

Czy pomidor to warzywo, czy owoc?

Botanicznie pomidor jest owocem, a konkretnie jagodą – powstaje z zalążni kwiatu i zawiera nasiona. W kuchni traktuje się go jak warzywo, bo ma wytrawny smak i trafia do dań głównych, a nie do deserów. Oba określenia są więc poprawne, tylko w innym kontekście.

Dlaczego pomidory ze sklepu często nie mają smaku?

Bo zerwano je, zanim zdążyły dojrzeć. Pomidory dojrzewają dalej po zerwaniu, ale przybywa im wtedy tylko koloru i miękkości – cukry i związki aromatyczne powstają wyłącznie wtedy, gdy owoc wisi jeszcze na krzaku. Owoc przeznaczony do długiego transportu wygląda więc dojrzale, choć nigdy nie zdążył nabrać smaku.

Czy pomidory można trzymać w lodówce?

Lepiej nie. Poniżej mniej więcej 12 °C pomidor przestaje wytwarzać związki zapachowe, a struktura miąższu się rozpada – owoc robi się mączysty i mdły. Do lodówki warto przełożyć tylko bardzo dojrzałe sztuki, których nie zjesz w ciągu dnia lub dwóch, i wyjąć je z niej na godzinę przed podaniem.

Dlaczego pomidory pękają?

Najczęściej przez nierówne podlewanie. Kiedy po suchym okresie roślina nagle dostaje dużo wody, miąższ pęcznieje szybciej, niż zdąży rozciągnąć się skórka, i ta po prostu się rozrywa. Pęknięty owoc nadaje się do zjedzenia od razu, ale nie da się go dłużej przechowywać – przez ranę błyskawicznie wchodzi pleśń.

Podsumowanie

Wybieraj pomidory ciężkie, aromatyczne i bez zielonych plam, trzymaj je w temperaturze pokojowej zamiast w lodówce, a do sosów sięgaj po odmiany rzymskie, które dają gęstszą konsystencję. Więcej o samym warzywie przeczytasz na Wikipedii.

Pomidory świetnie komponują się z mozzarellą, tworząc klasyczną sałatkę caprese – sprawdź nasz przewodnik po mozzarelli, jej rodzajach i przechowywaniu.

Kuchmyki
Autor

Kuchmyki

Pasjonatka gotowania i odkrywania kuchennych trików. Specjalizuję się w technikach bezpiecznego przygotowania i przechowywania produktów spożywczych.

Więcej artykułów →
Przewijanie do góry