Zielone i czarne oliwki w glinianych miseczkach

Oliwki: zielone a czarne, rodzaje i jak je przechowywać

Oliwki to jeden z tych produktów, które wszyscy znamy ze sklepowej półki, a prawie nikt nie zna w wersji surowej. I bardzo dobrze, bo oliwka zerwana prosto z drzewa jest praktycznie niejadalna: tak gorzka, że nie da się jej przełknąć.

To jedno zdanie tłumaczy niemal wszystko, co dzieje się z oliwkami później. Każda oliwka, którą kiedykolwiek zjadłaś, przeszła obróbkę usuwającą goryczkę, a sposób, w jaki to zrobiono, decyduje o jej kolorze, smaku, twardości i cenie bardziej niż odmiana. Poniżej znajdziesz uporządkowaną wiedzę o tym, czym różnią się oliwki zielone od czarnych, jak rozpoznać czarne oliwki, które w rzeczywistości nigdy nie dojrzały, dlaczego są tak słone i jak je przechowywać, żeby nie wyschły w ciągu jednego dnia.

KalorycznośćOkoło 115 kcal / 100 g (zielone w zalewie)
TłuszczOkoło 11 g / 100 g – głównie jednonienasycone
SólWysoka – zależy od zalewy, warto przepłukać
Zielone czy czarneTen sam owoc: zielone są niedojrzałe, czarne dojrzałe
PrzechowywanieW zalewie, po otwarciu w lodówce
Po otwarciuDo 2 tygodni, oliwki muszą być przykryte zalewą
Zielone i czarne oliwki w glinianych miseczkach

Czym są oliwki i skąd się biorą

Oliwki to owoce drzewa oliwnego, czyli oliwki europejskiej (Olea europaea). Botanicznie są owocem pestkowym, dokładnie tak samo jak wiśnia, śliwka czy migdał: cienka skórka, mięsisty miąższ i twarda pestka w środku. W kuchni traktujemy je jak przekąskę albo dodatek, ale z punktu widzenia botaniki to najzwyklejszy owoc.

Drzewo oliwne rośnie w klimacie śródziemnomorskim, znosi suszę i skalisty grunt, a przy tym żyje bardzo długo – pojedyncze okazy mają setki lat i wciąż owocują. Zbiory przypadają na jesień i wczesną zimę, a moment zbioru jest tu decyzją, nie przypadkiem: to od niego zależy, czy z drzewa zejdą oliwki zielone, czy czarne.

Warto od razu rozdzielić dwie rzeczy, które łatwo mieszać. Ta sama roślina daje oliwki stołowe, czyli te, które kupujemy w słoiku, oraz oliwę, czyli tłoczony z owoców olej. To nie są jednak zwykle te same owoce z tych samych drzew, o czym więcej w sekcji o odmianach.

Dłoń dotykająca zielonych oliwek na gałązce drzewa oliwnego

Dlaczego surowej oliwki nie da się zjeść

Za goryczkę odpowiada oleuropeina, związek fenolowy obecny w miąższu owocu. Z punktu widzenia rośliny to zabezpieczenie: dopóki nasiono w pestce nie jest gotowe, owoc ma smakować na tyle źle, żeby nikt go nie zjadł. Działa to bardzo skutecznie.

Gorycz jest przy tym na tyle intensywna, że nie da się jej po prostu spłukać. Przepłukanie oliwki wodą nie zmienia nic, bo oleuropeina siedzi w miąższu, a nie na powierzchni. Potrzebny jest proces, który wypłucze ją z wnętrza owocu, i to trwa od kilku dni do kilku miesięcy, zależnie od metody.

Stąd najważniejszy wniosek całego tego wpisu: oliwki ze sklepu nie są owocem prosto z drzewa, tylko produktem przetworzonym, i to nie jest wada ani oszustwo, tylko warunek konieczny, żeby w ogóle dało się je jeść. Dojrzewanie na drzewie samo w sobie trochę zmniejsza goryczkę, ale nigdy na tyle, żeby dojrzała oliwka nadawała się do jedzenia bez obróbki.

Zielone a czarne oliwki: to ten sam owoc

Najczęstsze nieporozumienie brzmi tak: zielone i czarne oliwki to dwie różne rzeczy, może dwa gatunki. W rzeczywistości to ten sam owoc na dwóch etapach dojrzewania. Oliwka zaczyna jako zielona, potem przechodzi przez odcienie słomkowe, różowawe i fioletowe, a na koniec robi się ciemnofioletowa albo prawie czarna.

Zielona oliwka to owoc zerwany przed dojrzeniem. Jest jędrniejsza, bardziej sprężysta, wyraźniej gorzkawa i ma mniej tłuszczu. Czarna to ten sam owoc zostawiony na drzewie do końca: miększy, łagodniejszy, wyraźnie tłustszy, bo w miarę dojrzewania rośnie w nim zawartość tłuszczu.

To dlatego zielone oliwki lepiej znoszą nadziewanie i dłuższe leżenie w zalewie, a czarne szybciej się rozpadają i chętniej oddają smak potrawie. Różnica w smaku nie bierze się z odmiany, tylko z tego, kiedy owoc zszedł z drzewa – i z tego, co zrobiono z nim potem.

Ciemne dojrzałe oliwki na gałązce drzewa oliwnego

Czarne oliwki, które nigdy nie dojrzały

To jest ta część, która najbardziej zmienia sposób patrzenia na sklepową półkę. Sporą część tanich czarnych oliwek z puszki stanowią oliwki, które nigdy nie dojrzały na drzewie. Zerwano je zielone, a czerń uzyskano w zakładzie: owoce napowietrza się w środowisku alkalicznym, przez co ciemnieją w wyniku utleniania, a uzyskany kolor stabilizuje się glukonianem żelaza, oznaczanym na etykiecie jako E579.

To metoda legalna i powszechna, a nie żadne oszustwo. Rzecz w tym, że powstaje w ten sposób inny produkt: łagodny, miękki, o dość płaskim smaku, bez owocowej głębi dojrzałej oliwki. Jeśli kiedyś dziwiłaś się, że czarne oliwki z pizzy smakują właściwie niczym, a te z greckiej sałatki mają wyrazisty, prawie winny smak, to jest właśnie różnica między oliwką utlenioną a dojrzałą.

Sygnały, po których poznasz jedne i drugie:

  • E579 lub glukonian żelaza w składzie – najpewniejszy sygnał, że mamy do czynienia z oliwkami utlenianymi.
  • Jednolita, matowa czerń bez odcieni – naturalnie dojrzałe oliwki różnią się między sobą, od brunatnych po fioletowoczarne.
  • Identyczna twardość i wielkość wszystkich sztuk w opakowaniu.
  • Gładka, napięta skórka – dojrzałe oliwki bywają lekko pomarszczone, zwłaszcza konserwowane solą.
  • Nazwa handlowa w rodzaju „oliwki czarne konserwowe” bez podanej odmiany.

To kolejny przypadek tej samej zasady, która wraca na tym blogu przy majonezie, cukrze waniliowym czy napoju kakaowym: napis z przodu opakowania mówi mniej niż skład z tyłu. Front mówi „oliwki czarne”, a skład dopowiada, w jaki sposób się takie stały.

Jak usuwa się goryczkę: metody przetwarzania

Skoro surowej oliwki zjeść się nie da, ktoś musi usunąć z niej oleuropeinę. Metod jest kilka i to one, bardziej niż odmiana, decydują o tym, jak oliwka smakuje.

MetodaNa czym polegaEfekt w smaku
Ług sodowyKrótkie moczenie w roztworze wodorotlenku sodu, potem wielokrotne płukanie i zalanie solankąNajszybsza, kilka dni. Smak czysty i łagodny, ale mało złożony
Solanka i fermentacjaTygodnie lub miesiące w roztworze soli, pracują bakterie fermentacji mlekowejKwaskowaty, głęboki, najbardziej złożony smak
Sól suchaOliwki przesypane solą, która wyciąga z nich wodę razem z goryczkąIntensywne, mocno słone, charakterystycznie pomarszczone
WodaWielokrotna wymiana wody przez kilka tygodniNajłagodniejszy smak, najdłuższy proces, metoda domowa
UtlenianieZielone oliwki napowietrzane w środowisku alkalicznym, barwa stabilizowanaJednolicie czarne, miękkie, o płaskim aromacie

Metoda fermentacji w solance działa dokładnie tak samo, jak przy kiszeniu warzyw: sól tworzy warunki, w których rozwijają się bakterie mlekowe, a nie te powodujące psucie. Jeśli interesuje Cię ten mechanizm od strony praktycznej, opisałam go szerzej przy soli do ogórków.

Wniosek praktyczny: ta sama odmiana potraktowana ługiem i fermentacją daje dwa zupełnie różne produkty. Kupując oliwki, wybierasz więc nie tylko owoc, ale i sposób jego przygotowania.

Odmiany oliwek, na które warto zwrócić uwagę

W polskich sklepach większość oliwek sprzedaje się bez podania odmiany, ale te opisane z nazwy zwykle są lepsze – producent podaje odmianę wtedy, gdy ma się czym pochwalić.

  • Kalamata – greckie, ciemnofioletowe, wydłużone, fermentowane w solance. Wyrazisty, owocowy, lekko winny smak. To one nadają charakter sałatce greckiej.
  • Manzanilla – hiszpańskie, zielone, jędrne, o cienkiej skórce. Najczęściej nadziewane papryką, migdałem albo anchois.
  • Gordal – hiszpańskie, bardzo duże i mięsiste, o łagodnym smaku. Dobre jako samodzielna przekąska.
  • Taggiasca – włoskie, drobne, delikatne i słodkawe, popularne w Ligurii.
  • Oliwki nicejskie – małe, brunatnoczarne, o wyraźnym smaku, typowe dla kuchni prowansalskiej.

Jest jeszcze podział, o którym rzadko się mówi, a który sporo wyjaśnia: odmiany stołowe i odmiany oliwne to zwykle inne drzewa. Do jedzenia hoduje się owoce duże i mięsiste, o cienkiej skórce i możliwie małej pestce w stosunku do miąższu. Do tłoczenia oliwy liczy się co innego: wysoka zawartość tłuszczu i aromat, a wielkość owocu nie ma znaczenia. Dlatego oliwki najlepsze do jedzenia rzadko trafiają pod prasę, i odwrotnie.

Drylowane czy z pestką

Różnica wygląda na drobną, a jest dość istotna. Oliwka pozbawiona pestki ma otwór, przez który solanka wchodzi do środka owocu, a nie tylko obmywa go z zewnątrz. Efekt jest przewidywalny: oliwki drylowane są wyraźnie bardziej słone i miękkie, często tracą sprężystość i rozpadają się pod widelcem.

Oliwki z pestką zachowują pełniejszy smak i lepszą strukturę, bo miąższ pozostaje zwarty. Dlatego na deskę do wina, do przystawek i wszędzie tam, gdzie oliwka jest bohaterem, warto sięgnąć po te z pestką. Drylowane mają przewagę czysto praktyczną: na pizzę, do sałatki, do makaronu i do past nikt nie chce wyjmować pestek łyżeczką.

Jeśli kupisz oliwki z pestką, a potrzebujesz ich bez, wystarczy przycisnąć owoc płaską stroną noża. Miąższ pęka i pestka wychodzi bez większego oporu. Warto też pamiętać o oczywistości, o której łatwo zapomnieć przy gotowaniu: jeśli danie trafia do dzieci, oliwki z pestką trzeba wydrylować wcześniej albo wyraźnie uprzedzić.

Drylowane zielone oliwki w białej miseczce

Dlaczego oliwki są tak słone

Bo sól nie jest tu przyprawą, tylko narzędziem. To ona wyciąga goryczkę, prowadzi fermentację i chroni owoc przed zepsuciem przez całe miesiące. Z tego powodu oliwka niesolona po prostu nie istnieje jako produkt handlowy, a napis o obniżonej zawartości soli oznacza mniej soli, nie jej brak.

Z tego wynika bardzo konkretna konsekwencja kuchenna: danie z oliwkami sol się na końcu i dopiero po spróbowaniu. Oliwki oddają część soli do sosu, zupy czy farszu, więc przyprawianie na starcie tak jak zwykle kończy się potrawą przesoloną. Więcej o tym, jak sól pracuje w kuchni, znajdziesz w przewodniku o soli.

Jeśli oliwki wydają Ci się za słone, możesz je częściowo odsolić:

  1. Odcedzić oliwki z solanki.
  2. Przepłukać pod zimną bieżącą wodą.
  3. Zalać zimną wodą i odstawić na 20-30 minut, raz zmieniając wodę.
  4. Odcedzić i osuszyć papierowym ręcznikiem.
  5. Zamarynować w oliwie z czosnkiem, ziołami albo skórką z cytryny.

Uczciwie trzeba dodać, że woda wypłukuje nie tylko sól, ale też część aromatu, a odsolone oliwki tracą swój konserwant. Nie wracają do solanki i nie stoją tygodniami. Trzymaj je w lodówce w oliwie i zjedz w ciągu dwóch, trzech dni.

Jak wybierać oliwki

Najwięcej mówi skład, a nie zdjęcie na etykiecie. Dobry skład jest krótki: oliwki, woda, sól, czasem ocet lub regulator kwasowości i przyprawy. Im dłuższa lista, tym bardziej produkt jest wystandaryzowany.

  • Sprawdź skład czarnych oliwek. Glukonian żelaza, czyli E579, oznacza owoc utleniony, a nie dojrzały.
  • Popatrz na kolor. Idealnie jednolita, matowa czerń bez odcieni to znak barwienia. Dojrzałe oliwki różnią się między sobą.
  • Wybieraj z pestką, jeśli możesz. Mają pełniejszy smak i lepszą strukturę.
  • Obejrzyj solankę. Powinna być klarowna albo lekko mętna od fermentacji. Kożuch na powierzchni, strzępy albo śluzowata konsystencja to sygnał, żeby odstawić słoik.
  • Przy oliwkach nadziewanych sprawdź nadzienie. Papryka, migdał czy anchois to jedno, a pasta o smaku papryki to zupełnie co innego.
  • Przy ladzie zapytaj o dostawę. Oliwki na wagę muszą być przykryte solanką na całej powierzchni, bez wystających, przesuszonych owoców.

Nazwa handlowa bez podanej odmiany zwykle oznacza mieszankę dobraną pod cenę. Nie musi być zła, ale jeśli szukasz konkretnego smaku, warto szukać nazwy odmiany na etykiecie.

Jak przechowywać oliwki

Podstawowa zasada brzmi: solanka to środowisko, w którym oliwka żyje, a nie opakowanie, które można odlać. Owoc wyjęty z zalewy zaczyna schnąć, ciemnieć i tracić smak w ciągu kilku godzin, dlatego oliwki wyjmuje się z solanki dopiero bezpośrednio przed podaniem.

  • Otwartą puszkę przekań do słoika. Metal po otwarciu nie jest dobrym pojemnikiem do przechowywania. Przenieś oliwki razem z zalewą.
  • Zalewa musi przykrywać owoce. Jeśli jest jej za mało, dolej lekkiego roztworu soli, około łyżeczki soli na szklankę przegotowanej, wystudzonej wody.
  • Nie dolewaj czystej wody. To najczęstszy błąd – rozcieńcza solankę i pozbawia ją działania konserwującego.
  • Lodówka, szczelny słoik, około 1-2 tygodni po otwarciu. Nieotwarte słoiki i puszki trzymaj w szafce, z dala od światła i ciepła.
  • Oliwki w oliwie tężeją w lodówce. To normalne zachowanie tłuszczu, nie oznaka zepsucia. Wystarczy wyjąć je kwadrans wcześniej.

Oliwek nie warto mrozić. Kryształki lodu rozrywają strukturę miąższu, który po rozmrożeniu robi się papkowaty i wodnisty, a smak i tak został w solance. Więcej takich przypadków zebraliśmy w tekście o tym, czego nie mrozić.

Białawy osad na dnie słoika to zwykle sól albo naturalny osad z fermentacji i nie jest problemem. Niepokoić powinny dopiero śluzowata zalewa, kożuch pleśni na powierzchni albo wybrzuszone wieczko – wtedy cały słoik idzie do kosza, bez próbowania.

Oliwki w kuchni

Zielone oliwki w drewnianych miseczkach na desce

Najważniejsza rada dotyczy momentów, nie proporcji: do dań gotowanych oliwki dodaje się pod koniec, mniej więcej pięć minut przed końcem. Gotowane długo oddają sól i aromat do sosu, a same robią się mdłe i gumowate. Krótka obróbka zostawia je jedrne i wyraziście słone.

Oliwki pokrojone oddają więcej smaku do potrawy, całe pozostają wyraźnym akcentem, który czuje się osobno. To prosta dźwignia: chcesz, żeby sos pachniał oliwkami – krój; chcesz, żeby oliwka była osobnym kęsem – zostaw w całości.

Klasyki, w których oliwki grają pierwsze skrzypce, to sałatka grecka, tapenade, pizza, makaron puttanesca i focaccia. Łyżka fermentowanej solanki potrafi też zastąpić część soli i kwasu w dressingu do sałatki.

Dobrze łączą się z pomidorami, fetą, czosnkiem, cytryną, tymiankiem, rozmarynem, kaparami i anchois, a świeżo mielony pieprz albo starta skórka z cytryny podbijają je bardziej niż dodatkowa sól. Jeśli wrzucasz oliwki do ciasta na chleb albo focaccię, zmniejsz ilość soli w przepisie.

Najczęściej zadawane pytania

Czy oliwka to owoc?

Tak. Botanicznie jest pestkowcem, czyli owocem z twardym endokarpem otaczającym nasiono – tą samą kategorią co wiśnia, śliwka czy migdał. W kuchni traktujemy ją jak dodatek słony, a nie owocowy, i to jest główne źródło zamieszania.

Czy można jeść oliwki prosto z drzewa?

Nie da się ich przełknąć. Surowa oliwka zawiera oleuropeinę, która daje intensywnie gorzki, ściągający smak. Nie jest to kwestia niedojrzałości – czarna, w pełni dojrzała oliwka prosto z gałęzi jest tak samo gorzka. Dlatego każda oliwka, którą kiedykolwiek zjadłeś, była wcześniej przetworzona.

Czy czarne oliwki są zdrowsze od zielonych?

Różnice między nimi wynikają z dojrzałości i sposobu przetworzenia, a nie z osobnego gatunku. Czarne mają zwykle więcej tłuszczu, zielone bywają bardziej gorzkie. Jedne i drugie są jednak przede wszystkim słone i to zawartość soli decyduje o tym, ile ich zjeść, a nie kolor.

Czy oliwki można mrozić?

Nie warto. Po rozmrożeniu miąższ jest wodnisty i rozpada się, a oliwka i tak przechowuje się w solance przez wiele miesięcy, więc mrożenie niczego nie rozwiązuje.

Podsumowanie

Cała wiedza o oliwkach da się wyprowadzić z jednego faktu: prosto z drzewa są niejadalne przez oleuropeinę, więc każda oliwka w sklepie jest produktem przetworzonym. To sposób przetworzenia, bardziej niż odmiana, decyduje o smaku, teksturze i cenie.

Zielone i czarne to ten sam owoc zerwany na innym etapie dojrzewania, ale część tanich czarnych oliwek nigdy nie dojrzała – została utleniona i ustabilizowana glukonianem żelaza. Skład na etykiecie rozstrzyga to w jednej linijce.

W kuchni liczą się trzy rzeczy: solanka to środowisko, a nie opakowanie, sól w oliwkach jest konserwantem, więc danie sol się na końcu, a do potraw gotowanych oliwki dodaje się pod koniec, żeby nie oddały całego smaku sosowi.

Kuchmyki
Autor

Kuchmyki

Pasjonatka gotowania i odkrywania kuchennych trików. Specjalizuję się w technikach bezpiecznego przygotowania i przechowywania produktów spożywczych.

Więcej artykułów →

Oliwki to klasyczny dodatek do sałatki greckiej z fetą – sprawdź nasz przewodnik po fecie, jej rodzajach i zastosowaniu.

Przewijanie do góry